Każdy jest inny i każdy odbiera rzeczywistość na swój sposób ukształtowany przez wcześniejsze doświadczenia życiowe, stan emocjonalny, nawyki myślowe, konstrukcję genetyczną.  Jest to o tyle istotne, żeby wiedzieć, iż różnimy się odbiorem tej samej sytuacji.   Jest to bardzo pomocne w rozumieniu siebie i innych ludzi.  W budowaniu szanowaniu, stawianiu granic, budowania relacji, dialogu. Tym, co nas łączy (niezależnie od wieku) to niewątpliwa potrzeba zaspokojenia podstawowych potrzeb psychicznych, których zaspokojenie jest absolutną podstawą dalszego rozwoju. Do podstawowych potrzeb psychicznych zaliczamy potrzebę: bezpieczeństwa, akceptacji, miłości, niezależności.  Dlaczego w tym miejscu piszę o potrzebach?  Po to, by je mieć „ z tyłu głowy” stawiając komuś granicę lub broniąc swoich granic.

GRANICE, co to jest?

Granice mówią, że „tu zaczyna się moja własność, mój teren”.  Granice nas określają .  Pokazują to, co jest mną , a co mną już nie jest.  Pokazują, gdzie ‘kończę się ja” a gdzie zaczyna się ktoś inny.  To podstawa wolności. Budują poczucie tożsamości i odpowiedzialności za siebie (wiem, za co jestem odpowiedzialny, a za co nie).

Granice nie są wrodzone.  Kształtują się w trakcie naszego życia. Dlatego tak ważna jest rola rodzica, by pokazać dziecku, czym są owe granice, po co one są, czemu służą i jak o nie dbać?

Wyróżniamy granice:

  • fizyczne: określają możliwą i niemożliwą do przyjęcia bliskość;
  • emocjonalne: pozwalają uczciwie określić uczucia, które wyzwala dana osoba, sytuacja;
  • intelektualne: pozwalają ufać własnym spostrzeżeniom, myślom, logice;
  • duchowe: pomagają określić siebie w relacjach ze Stwórcą;

Chodzi o to, by mieć świadomość tego, co na mnie wpływa i w jaki sposób?  Czy to, co słyszę, widzę i czuję wpływa na mnie pozytywnie, czy też negatywnie?

Odpowiedzi na te pytania powinny być podstawą naszego funkcjonowania w kwestii naszych granic:  jeśli coś działa na mnie pozytywnie, to przyjmuję to niejako „otwierając” swoje granice na te wydarzenia, ludzi, emocje.  Jeśli coś działa na mnie negatywnie, wywołując strach, złość, poczucie winy, wstyd, jest to sygnał, iż granice zostały naruszone.

Granice w wychowaniu:

Ustalanie granic i norm jest zadaniem Rodziców.  Zakazy i nakazy uczą dzieci, jak żyć.  Umożliwiają odróżnienie dobra od zła. Pokazują też dzieciom, co jest dla nas, Rodziców ważne?  Co jest dla nas prawdziwą wartością życia?  Są prawdziwymi, autentycznymi drogowskazami dla dziecka.   Jest to o tyle istotne, gdyż to od nas, Rodziców dzieci uczą się, jak żyć?

Często granice mylone są z zakazami, krzykami, surowym przestrzeganiem zasad, karami.  Nic bardziej mylnego.  Nie chodzi o to, by karać dziecko lub zmuszać je do jakiś określonych zachowań.  Chodzi o to, by przekazać wartości, jak żyć.  Można, a nawet należy, robić to w przyjazny acz stanowczy sposób, oprócz sytuacji, które wymagają szczególnej reakcji ze względów bezpieczeństwa.

ZASADY/OGRANICZENIA, czyli granice w relacjach rodzinnych są dyktowane:

  • względami bezpieczeństwa,
  • potrzebą wyznaczania odpowiednich relacji międzyludzkich,
  • nauczenia dziecka odróżniania dobra od zła.

Oznacza to, że granice stawiamy wtedy gdy uważamy, że ma to wpływ na bezpieczeństwo dziecka, na sposób funkcjonowania go w społeczeństwie oraz na umiejętność dziecka odróżniania dobra od zła.

Dziecko nie wie, co jest wartością w życiu?   Granice pomagają mu to odkryć,  zrozumieć.  W przyszłości może te wartości przyjąć i zaakceptować albo odrzucić.

Celem wychowawczym powinno być wykształcenie u dzieci zdrowych, mocnych i elastycznych granic, by w dorosłym życiu umiały szanować innych i dbać o własne granice.

Miłość to nie obsługa.

Trudności w wychowaniu, jakich doświadcza wielu rodziców, związane są z kłopotami w określeniu własnych granic. Dzieci są naszymi najlepszymi nauczycielami, jeśli jako dorośli nie umiemy zadbać o nasze granice.  Testując je, przeciągając uczą nas, dorosłych, że mamy coś jeszcze do nadrobienia 😉  Niepewność kreuje uległość.  Tak często z obawy, że Rodzic zrobi coś  niewłaściwie, lub  z niewiedzy, czego tak naprawdę chce, cofają się przed podejmowaniem stanowczych działań, a wtedy stery przejmują dzieci.

Potem dzieci robią się coraz bardziej roszczeniowe a Rodzice coraz częściej ustępują.  Ta uległość na dłuższą metę powoduje konflikty, gdyż po jakimś czasie Rodzice zauważają, że decyzje są podejmowane przez dzieci a nie przez nich.  Następuje pomieszanie ról.

Wielu rodziców,  nie traktuje wystarczająco poważnie własnych potrzeb.  Po jakimś czasie zaczynają się „domagać” zauważenia.  Czasami jest to już moment ostrego konfliktu pomiędzy członkami rodziny.

Dziecko może się nauczyć akceptowania i respektowania innych osób tylko wtedy, gdy zauważy to u swoich rodziców,  Rodzic jest najważniejszym modelem zachowań dziecka.

ŹRÓDŁA:

Jull, J., „Nie” z miłości. Mądrzy rodzice – silne dzieci, MIND, 2011.
Jull, J., Twoja kompetentna rodzina. Nowe drogi wychowania, MIND, 2011.
Sakowska, J., Szkoła dla Rodziców i Wychowawców. Materiały pomocnicze dla osób prowadzących zajęcia, Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno – Pedagogicznej, Warszawa, 2008.